Sprzedali własnych braci…

W tej obecnej agresywnej nagonce na Polskę nie chodzi o zapisy ustawy o IPN, bo ona jest tylko pretekstem(pałką) przy pomocy którego chcą zmusić Polskę do odpowiednich zapisów w przygotowywanej ustawie reprywatyzacyjnej, w duchu takim, jaki znalazł się w przyjętej przez Senat USA ustawie S.447 tj. by bezspadkowe mienie, po obywatelach polskich pochodzenia żydowskiego było ustalone i wydzielone, ustanowiony nad nim osobny nadzór a dochody z tego mienia były przekazywane organizacjom żydowskim opiekującym się ofiarami holocaustu i na cele edukacyjne.
Jest to żądanie wbrew prawu polskiemu , amerykańskiemu a także prawu spadkowemu obowiązującemu w Izraelu.

Izrael przyjął taką strategię działania, by naciskami i groźbami skłaniać władze innych, słabszych państw, do działań zgodnym z interesami Izraela i środowisk żydowskich na świecie i odwodzić je od podejmowania działań sprzecznych z tymi interesami.

Trzeba  odkłamać w końcu historię i zacząć mówić zgodnie z prawdą o  współudziałe Żydów w niemieckich bestialstwach w czasie II Wojny Światowej. Współudział ten dotyczy zresztą nie tylko terytorium polskiego: świat nie wie np., że 200.000 umundurowanych niemieckich Żydów (także w stopniach oficerskich, a nawet generalskich – jak feldmarszałek Milch) służyło w Wermachcie, Gestapo, SS…

Świat nie wie, że do tzw. Konferencji w Wannsee (20 stycznia 1942 roku w Berlinie) europejscy Żydzi na terenach podbitych przez Rzeszę wydajnie pracowali na rzecz niemieckiej machiny wojennej (np. we wszystkich polskich gettach – w których zgromadzili ich żydowscy przywódcy w porozumieniu z SS).

Świat nie wie, że polscy Żydzi bez wyjątku zdradzili swoje polskie państwo, opowiadając się za współpracą z jego niemieckim i sowieckim okupantem i odmawiając tej współpracy polskim ruchom niepodległościowym.

Świat nie wie, że mimo tej jawnej zdrady, naród polski – kierując się katolickim miłosierdziem  – ratował tysiące dusz żydowskich przed wydaniem ich w ręce niemieckich oprawców*.

I świat nie wie, że ryzykował własnym życiem i nie wie, że także życiem całej swojej rodziny!

Świat nie wie, że przywódcy samorządów żydowskich (Judenratów) w gettach realizowali skrupulatnie postanowienia Konferencji Wansee, tj. zgodnie z wytycznymi hitlerowskiego planu zagłady  i te fałszywe powody podawali udającym się w tę podróż współbraciom – dlatego wysyłka 300.000 Żydów warszawskich do komór Tremblinki wymagała pracy kilkunastu żydowskich policjantów i jednego gestapowca (sic!).

I świat nie wie, co wyrabiali ci „królowie gett”, jak np. Fritz Scherwitz alias Eleke Sirewitz (który był członkiem NSDAP w randze SS-Untersturmführera), komendant obozu koncentracyjnego w Lencie k/Rygi: po wojnie Scherwitz był w Monachium członkiem Żydowskiego Komitetu ds. Rewindykacji Żydowskiego Mienia. Nie przeszkadzało Żydom nawet to, że oskarżano Sherwitza o liczne gwałty na Żydówkach i osobiste zamordowanie przez niego 200 Żydów. Ujawnił to historyk amerykański żydowskiego pochodzenia B.M. Rigg;  jak np. Rumkowski:  urządził sobie harem w jednej willi i wciąż sprowadzał nowe piękne kobiety. W zamian za przyzwolenie Niemców na jego tyranię nad mieszkańcami getta gorliwie wykonywał wszystkie niemieckie rozkazy i wyekspediował olbrzymią większość swych żydowskich umęczonych  poddanych do obozów zagłady. Samo getto łódzkie w okresie od listopada 1940 do sierpnia 1942 roku przyniosło Niemcom czysty dochód w wysokości aż 20.000.000 marek, a od września 1942 do września 1944 roku dalszych 26.200.000 marek; autorzy pracy dokumentalnej Lodz Getto Allan Adelson i Robert Lapides, stwierdzili, że „Getto łódzkie pracowało jako wielkie przedsiębiorstwo zbrojeniowe, zbrojące swego wroga — hitlerowskie Niemcy”

Świat nie wie, że przewieziony z narażeniem życia Raport Karskiego (z Oświęcimia, przez Londyn, do Nowego Jorku) spotkał się z niedowierzaniem i zaniechaniem jakichkolwiek nacisków przez Organizacje Żydów Amerykańskich (tych samych, którzy odesłali donikąd statki z europejskimi, żydowskimi uchodźcami).

I świat nie wie, że innego Oświęcimskiego Strażnika Pamięci: rotmistrza Pileckiego (i tysiące innych polskich patriotów), zamordowali żydowscy oficerowie sowieckiego Urzędu Bezpieczeństwa – w „wyzwolonej Polsce”. Materiały naukowe istnieją od lat, chowane wstydliwie przez kolejne polskie rządy w obawie przed tym, „co Żydzi powiedzą”.

Już swoje powiedzieli. Czas na odpowiedź Polski.

 

 

 

This entry was posted in Aktualności. Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *