O Panie! Miej miłosierdzie nad nami i nad całym światem.

Pani Justyna Samolińska, działaczka komunistycznej partii „Razem” twierdzi, że Marek Jakubiak ją molestował w studiu TVP. Jej tępe szare komórki potrzebowały aż 2 lat na przeanalizowanie propozycji której nie było…to zdradzieckie czerwone barachło nie cofnie się przed niczym. Mordowali naszych Bohaterów w czasie i po wojnie, dzisiaj oczerniają wszystkich dookoła od faszystów lub zboczeńców, to stara metoda sprawdzona przez ich tatusiów i dziadków.

„Pamiętam, jak na wieczorze wyborczym w 2015 roku zostałam w studiu telewizyjnym Piotra Kraśki posadzona przy ogromnym stole obok Marka Jakubiaka, który właśnie zostawał posłem. Program był długi, przez większość czasu zaproszeni goście, przedstawiciele komitetów wyborczych (wśród których byłam jedyną kobietą) nie mieli głosu, a telewizja transmitowała przemówienia Beaty Szydło i Ewy Kopacz. Znudzony Jakubiak najpierw zaczął z obleśnym uśmiechem pytać, czy nie zimno mi w tej cienkiej bluzeczce, następnie stwierdził z żalem, że program długi, on już wypił całą swoją wodę i poszedłby do toalety, może poszłabym z nim?
Kompletnie mnie zatkało. Jestem w programie na żywo, zaraz mogą poprosić mnie o komentarz w sprawie wyborów parlamentarnych, a tutaj poseł-nacjonalista bez żenady proponuje mi wspólne wyjście do toalety. Jaką bezczelnością trzeba się wykazać, żeby zrobić coś podobnego? Do jakiego stopnia traktować każdą młodą kobietę(?) w swoim otoczeniu jak kawałek mięsa, żeby składać takie propozycje w studiu telewizyjnym? Jak ten polityk odnosi się do swoich koleżanek, podwładnych w zaciszu swojego biura, gdzie czuje się pewniej niż w programie na żywo?”\

Marzenie całej komuny…jeśli nie można eliminować patriotów strzałem w tył głowy, to chociaż zmienić prawo tak, aby spojrzenie na kobietę było wystarczającym powodem do zniszczenia człowieka. Ot, chora lewacka ideologia!

Tylko że towarzyszka Smolińska popełniła jeden błąd – nie spojrzała w lustro przed wejściem do studia.

This entry was posted in Bełkot dnia. Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *