Kapuś…

Deklarację współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa podpisał w 1985 r. Jego pseudonim to TW „Znak”. Jak sam twierdzi, nikt przez jego działalność jako TW nie cierpiał. Co ciekawe, jak ustaliła „Warszawska Gazeta” w werbunku Boniego wzięła udział słynna agentka „Stokrotka”. To udokumentowane relacje z nią były podstawą werbunku. Okazuje się jednak, że aktywnie donosił na kolegów i koleżanki z Regionalnej Komisji Wykonawczej NSZZ „Solidarność” Region Mazowsze. Był to podziemny organ koordynujący działalność struktur „S” na terenie Mazowsza. „Kapuś” – tak zdefiniował Michała Boniego dziennikarz i publicysta Wojciech Cejrowski i trudno się z nim nie zgodzić. Kapuś to ktoś mały, niezwykle wyrachowany i lawirujący pomiędzy poszczególnymi osobami. Michał Boni właśnie taką osobą jest i nawet posturą odpowiada charakterystyce. Jest też niezwykłym cynikiem. W swojej wypowiedzi, którą wygłosił po przemówieniu Timmermansa, przypomniał wartości Solidarności, która wywalczyła wolność w demokratycznym państwie. Boni często też przypomina o swojej działalności opozycyjnej. Co ciekawe, nie robi tego jeżeli chodzi o jego agenturalną przeszłość. Dawniej krytykował pomysły lustracyjne, a obecnie robi to w przypadku ustawy dezubekizacyjnej. Jak twierdzi, może i jest słuszna, ale ma wiele luk. Rodzi różnego rodzaju niesprawiedliwości…

Czytajcie cały tekst o Michale Bonim i jego działalności w najnowszym numerze tygodnika Warszawska Gazeta!  

Najnowsza Warszawska Gazeta! Zobaczcie o czym piszemy w nowym numerze!

This entry was posted in Aktualności. Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *