Ze zdrajcami się nie dyskutuje…

Nikt z nas nie przypuszczał, że Polska po odzyskaniu(???) niepodległości będzie się aż tak pieścić z bydłem post stalinowskim skoncentrowanym w Sądzie Najwyższym i w wielu innych sądach. Gersdorf (nacyjnie i mentalnie) przecież niewiele się różni od kadr Józefa Stalina kolonizujących polskie sądownictwo po roku 1944-tym. Mimo to traktowana jest poważnie. To miara upadku państwa. Wzajemna wymiana pieszczot na linii PIS –  bydło bolszewickie z polskich sądów źle się dla PiS-u skończy. Wizerunkowo obydwa obozy (PISowy i bolszewicki) znalazły się na podobnej płaszczyźnie, mimo że PiS coś dobrego podobno próbuje zrobić. Trwa to już – owo próbowanie – ponad 4 lata i nic z tego nie wynika…stoimy w miejscu, a rozgoryczenie Narodu brakiem zmian w sądownictwie stopniowo wzrasta. Kasta się trzyma, bo koło ratunkowe rzucił im nie kto inny jak prezydent Duda, swego czasu wetując odpowiednie ustawy!!! Nie po to głosowaliśmy na PiS, aby dyskutował z czerwoną hołotą…jak długo jeszcze w TVP oglądać będziemy twarze zdrajców i złodziei? 

Stwierdzanie faktów, że wymiar niesprawiedliwości trzeba zmienić doprowadza mnie do wściekłości. Rządzić 4 lata i nie móc poradzić sobie z kilkoma tysiącami renegatów i ich potomków, przywiezionych na ruskich czołgach – to do dupy taki rząd! Ustawa dyscyplinująca sędziów jest już przyjęta, a nasz dzielny prezydent zamiast szybko ją podpisać (aby Berlin i Brukselę postawić przed faktem dokonanym), poleciał sobie na narty do Zakopanego… Coraz bardziej dociera do mnie że” zmiany” są pozorowane i fasadowe…

 

This entry was posted in Aktualności. Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *